Dark mode

About meCałe życie szukam kobiety, 💃która zrobi mi chaos w sercu ❤️🔥, a znajduję tylko takie, które robią mi bałagan w kuchni.🥘🍝🥗🍲 - Kobiety, które całymi dniami starają się utrzymać porządek w domu, nie zrobią bałaganu w głowie mężczyzny... 🤯🤯
I am looking
For:Woman, Couple
Purpose:Casual acquaintance, A one-time thing, Virtual acquaintance, Real meeting, Casual sex, Longer relation, Relationship
Aged:to58years
Preferences
Data
Name:Koneser.
Language:Polish
Height:176 cm
Body type:Athletic
Zodiac:Aquarius
Hair:Brunet
Relationship status:Single
Kids:I don't have
Drinking:I drink occasionally
Smoking:I don't smoke
Education:Higher
To nie tylko dotyk, to sposób, w jaki świt wślizguje się przez okno i kreśli twoją sylwetkę obok mnie, jakby samo światło wiedziało, że należysz do tej chwili ze mną, do tej ciepłej przestrzeni, gdzie noc wciąż oddycha na naszej skórze. Aromat świeżo zaparzonej kawy miesza się z twoimi perfumami i ciepłem wciąż trzymanym przez pościel, a wszystko staje się intymne, powolne, nasze. Jest coś głęboko czułego w patrzeniu na ciebie w ten sposób, gdy posiadasz moje pragnienia i mój spokój jednocześnie, z tą delikatnością, która skrywa ogień, który dzielimy. Kiedy się zbliżasz, kiedy twoje usta muskają moje z tą słodyczą, która rozpala się bez pośpiechu, świat przestaje mieć znaczenie; istnieje tylko szmer naszych oddechów i rytmiczne bicie serca, które jednoczy nas w środku. Moje dłonie śledzą cię z oddaniem, jak ktoś czytający ponownie ulubiony wiersz o świcie, bez pośpiechu, delektując się każdą pauzą, każdym westchnieniem, które wydobywa się z twoich ust i ginie w moich. To nie pragnienie płonie, by zostać strawione, to ogień, który Uczy się trwać, co żyje w sposobie, w jaki na mnie patrzysz, trzymając filiżankę w palcach i uśmiechając się z tą współudziałem, który mówi wszystko. I tak, między kawą, złotym światłem i skórą, która wciąż pamięta noc, rozumiemy, że to, co mamy, to nie tylko namiętność, to wzajemna przynależność, dom zbudowany z bliskich ciał, dzielonego ciepła, dwóch dusz, które budzą się razem, wciąż płonące, wciąż delikatne.
Jestem Twoją miłością czy
marzeniem.
Pragnę aby każdy guzik mojej bluzki był rozpinany
powoli. Guziczek po guziczku
Mój drogi rozbieraj mnie z mojej
grzeczności.
Twoja obecność jest dla mnie
ratunkiem.
Cudownie jest się przytulić
Kochać wieczorem.
A rano budzić się w Twoich
ramionach i znowu powtórzyć
tą miłość.
Więc kochaj mnie kochaj.
marzeniem.
Pragnę aby każdy guzik mojej bluzki był rozpinany
powoli. Guziczek po guziczku
Mój drogi rozbieraj mnie z mojej
grzeczności.
Twoja obecność jest dla mnie
ratunkiem.
Cudownie jest się przytulić
Kochać wieczorem.
A rano budzić się w Twoich
ramionach i znowu powtórzyć
tą miłość.
Więc kochaj mnie kochaj.
Uwielbiam patrzeć kiedy przeżywasz rozkosz cielesną. Gdy Twoje ciało pręży się. I amok szaleństwa obezwładnia całkowicie Twoje ciało i myśli. Rozgrzewa Ciebie całą, pali od środka wypalając blizny. Gorąca jak lawa, wilgotna jak bryza morska. Unosisz się nade mną z lekkością i gracją. Twoje jęki zadowolenia przenikają moją skórę i docierają do serca. Będę trzymał Cię mocno. Najcenniejszy dar od życia. Razem będziemy podążać przez nie i czerpać jak najwięcej się tylko da...
...czekaj na mnie niecierpliwa, a w mgnieniu oka zjawie się i otworzę bramy grzesznego raju, by zachłannie kosztować soczyste owoce z pachnącego pożądaniem ogrodu twoich perwersji...
„Dotyk kobiety dla mężczyzny
to nie tylko przyjemność.
To ukojenie.
To lekarstwo, którego nie da się zamknąć w tabletce. Gdy mężczyzna czuje dotyk kobiety,
którą kocha i której ufa -
jej uścisk, dłoń spoczywającą na jego klatce piersiowej,
palce przesuwające się powoli po jego włosach - jego mózg zalewa oksytocyna.
W ciągu kilku minut
poziom stresu gwałtownie opada.
Serce zwalnia, ciśnienie się obniża,
a ciało zaczyna się regenerować szybciej,
jakby wreszcie dostało sygnał,
że nie musi już walczyć ani uciekać.
Jeden delikatny gest
wystarcza, by jego układ nerwowy usłyszał:
„Jesteś bezpieczny.
Możesz odpuścić”.
Mężczyźni rzadko mówią to głośno,
ale to właśnie kobieca delikatność
ich nie osłabia - ona ich zasila.
Daje życie.
Oksytocyna przywraca dopaminę i testosteron,
prostuje plecy,
przywraca poczucie mocy
i gotowość, by znów mierzyć się ze światem.
Uważność kobiety pozwala jej dostrzec
ciężar, który nosi na ramionach.
Pozwala powiedzieć cicho:
„Chodź tu, kochanie…
wyglądasz na zmęczonego”,
i położyć dłonie na jego karku.
Potem przyciągnąć go do siebie.
Przytulić.
Nie po to, by go zatrzymać -
lecz by mógł wrócić do siebie.
To nie jest tylko miłość.
To biologia wykonująca
swoje najstarsze i najpiękniejsze zadanie.
To układ nerwowy, który w końcu oddycha.
To siła, która wraca do domu.
Nigdy nie lekceważ uzdrawiającej mocy kobiety.
Kobiety świadomej swojej wartości.
To lekarstwo dla ciała,
umysłu
i najgłębszych zakamarków duszy.
Żadna pigułka na świecie
nie dorówna
Dotykowi Kobiety.”
to nie tylko przyjemność.
To ukojenie.
To lekarstwo, którego nie da się zamknąć w tabletce. Gdy mężczyzna czuje dotyk kobiety,
którą kocha i której ufa -
jej uścisk, dłoń spoczywającą na jego klatce piersiowej,
palce przesuwające się powoli po jego włosach - jego mózg zalewa oksytocyna.
W ciągu kilku minut
poziom stresu gwałtownie opada.
Serce zwalnia, ciśnienie się obniża,
a ciało zaczyna się regenerować szybciej,
jakby wreszcie dostało sygnał,
że nie musi już walczyć ani uciekać.
Jeden delikatny gest
wystarcza, by jego układ nerwowy usłyszał:
„Jesteś bezpieczny.
Możesz odpuścić”.
Mężczyźni rzadko mówią to głośno,
ale to właśnie kobieca delikatność
ich nie osłabia - ona ich zasila.
Daje życie.
Oksytocyna przywraca dopaminę i testosteron,
prostuje plecy,
przywraca poczucie mocy
i gotowość, by znów mierzyć się ze światem.
Uważność kobiety pozwala jej dostrzec
ciężar, który nosi na ramionach.
Pozwala powiedzieć cicho:
„Chodź tu, kochanie…
wyglądasz na zmęczonego”,
i położyć dłonie na jego karku.
Potem przyciągnąć go do siebie.
Przytulić.
Nie po to, by go zatrzymać -
lecz by mógł wrócić do siebie.
To nie jest tylko miłość.
To biologia wykonująca
swoje najstarsze i najpiękniejsze zadanie.
To układ nerwowy, który w końcu oddycha.
To siła, która wraca do domu.
Nigdy nie lekceważ uzdrawiającej mocy kobiety.
Kobiety świadomej swojej wartości.
To lekarstwo dla ciała,
umysłu
i najgłębszych zakamarków duszy.
Żadna pigułka na świecie
nie dorówna
Dotykowi Kobiety.”
Największe kłamstwo życia to… „Będę z Tobą do końca życia.” Nie ma większego hitu w repertuarze ludzkich obietnic… Wypowiadane z drżeniem głosu, w blasku świec, z przekonaniem godnym laureata Oscara za najlepszą rolę romantyczną… A potem? Potem okazuje się, że „do końca życia” oznaczało „dopóki nie zacznie mnie irytować sposób, w jaki oddychasz”… Ludzie są cudowni w składaniu przysiąg… Na początku „zawsze”, „na wieki”, „nigdy” — a potem po pół roku zmieniają status na „to skomplikowane”… Bo miłość pięknie brzmi, dopóki nie trzeba wynosić śmieci, znosić humorów i słuchać tego samego żartu po raz setny… Prawda jest brutalna — większość ludzi nie odchodzi dlatego, że przestali kochać… Odchodzą, bo przestali się starać… Bo „do końca życia” wymaga cierpliwości, pokory i codziennego wybierania tej samej osoby — nawet wtedy, gdy nie ma już fajerwerków, tylko zimne ognie z przeceny… Ale… są wyjątki… Są tacy, którzy naprawdę zostają — mimo wszystko i wbrew wszystkiemu… Którzy rozumieją, że miłość to nie tylko emocja, ale codzienna decyzja, czasem trudniejsza niż wojna z pilotem do telewizora… I to dla nich warto wierzyć… Bo kiedy trafisz na kogoś, kto naprawdę zostaje — wtedy słowa „do końca życia” przestają być kłamstwem… Zaczynają być cudem… Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie.
Kiedy kobieta nosi ładną sukienkę, to dlatego, że lubi ładnie wyglądać, ale kiedy kombinuje swoją bieliznę, musisz tam bardzo uważać, bo chce, żebyś wyglądała zmysłowo, chce, żebyś ją pożądał, żebyś ją posiadał, chce być w centrum twojej całej uwagi, a Ty wyobraźnia. Spójrz, założyłam go dla ciebie. Podnosiła nieco sukienkę, lekko rozkładała nogi i pozwalała mi zobaczyć jej piękną bieliznę, chciałam się w to wciągnąć i przejść tą ścieżką, którą bardzo niewielu miało radość przejść i stracić rozum. Miałem niestabilną chęć, żeby dotknąć jej palcami i macać, czy jest wilgotna, ale ona ze złym uśmiechem i zabawnym spojrzeniem zamykała nogi w odpowiednim momencie i powstrzymywała mnie, tak sprawiam, że myślę o niej przez cały dzień, pragnąc jej Te flirty były częścią jego gry, w której zawsze z wielkim gustem się poddałem. Była kobietą mojego życia, demonem moich najlepszych grzechów i towarzyszką moich najbrudniejszych fantazji. Wiedziałam, jak dopasować swoją bieliznę do całej jej elegancji, każdy mężczyzna poddałby się takiej kobiecie i była tylko moja. „Patrz, założyłam go dla ciebie”. To małe zdanie nie raz sprawiło, że wzdychałam i straciłam rozum.
Namaluj moje ciało swoimi rękoma
Niech Twoje usta będą pędzlem, który koloruje moją skórę
Wypełnij ją radosnymi niuansami swoimi pocałunkami
I namalować mi piękny wschód słońca. Namaluj mi krajobraz, w którym będę chodził ci za rękę,
Prosto na ścieżce, która łamie moje plecy aż do szyi,
Namaluj najpiękniejsze pieszczoty na moim brzuchu,
Pokoloruj moje sny i namaluj mi piękne niebo na piersi.
Żeby leżeć w chmurach, gdy cię całuję. Namaluj mi piękną miłość swoją perwersyjną, nic groteskowego
Ale tam, gdzie ty i ja jesteśmy połączeni,
Otoczeni ogniem pośrodku zegara bez wskazówki,
Niech reprezentuje naszą pasję bez zakłócania czasu...
Niech Twoje usta będą pędzlem, który koloruje moją skórę
Wypełnij ją radosnymi niuansami swoimi pocałunkami
I namalować mi piękny wschód słońca. Namaluj mi krajobraz, w którym będę chodził ci za rękę,
Prosto na ścieżce, która łamie moje plecy aż do szyi,
Namaluj najpiękniejsze pieszczoty na moim brzuchu,
Pokoloruj moje sny i namaluj mi piękne niebo na piersi.
Żeby leżeć w chmurach, gdy cię całuję. Namaluj mi piękną miłość swoją perwersyjną, nic groteskowego
Ale tam, gdzie ty i ja jesteśmy połączeni,
Otoczeni ogniem pośrodku zegara bez wskazówki,
Niech reprezentuje naszą pasję bez zakłócania czasu...
Dziękuję, moim dawnym kochaniom Oczywiście miałem kochanki przed tobą i dziś rozumiem, dlaczego były w moim życiu. Mieli swój cel, jedni na złe, inni na dobre, ale wszyscy mieli jakąś naukę. Miałem ich złośliwych i też szczerych, niektórzy byli kłamcami, mieli ulotne miłości i prawie żadna trwała, niektórzy pomogli mi budować, a inni zburzyli moje marzenia, niektórzy mnie przytulilili, inni umierali na plecach, ale każdy z nich miał coś wyjątkowego, miał swój cel. Przygotowali mnie na to, nauczyli mnie czego pragnę w życiu i jak to jest, że pragnę osoby, z którą będę dzielić swoje życie. I oto jesteśmy, razem ty i ja, po wielu porażkach, prawie gorących upadkach, szarych dniach, po przysiędze, że już nigdy się nie zakochamy, oto dajemy sobie kolejną szansę. Te dawne miłości przygotują mnie dla ciebie, na bycie lepszą osobą i na nasze spotkanie. Życie nauczyło mnie, że wszystko, co napotka na naszej drodze dzieje się z jakiegoś powodu, że nasz los jest wypełniony przypadkami i że większość ma kształt i imię człowieka, więc są dwie opcje: pozostań smutny i przeklinaj doświadczenie lub przyjmij naukę, ucz się od niej i idź dalej. A ja nie utknąłem, zawsze decyduję się kontynuować.
Zapomnijmy o metaforach. Moja myśl nie szuka jej, by recytować rymy, ale by ją pożerać. Ta kawa, którą sobie wyobrażam, nie zostaje w kubku; wyobrażam sobie, jak wylewa się na brzuch, wytycza ścieżkę ognia, którą moje usta wysuszają, centymetr po centymetrze, aż smak ziarna przepadnie w smaku ich płci.
Łączy nas pragnienie, które zaspokaja jedynie gwałtownym, elektrycznym dotykiem naszych skór. Wyobrażam sobie, jak ściska ten kubek z taką samą siłą, z jaką chciałbym zakopać paznokcie w moich plecach, gdy go posiadam, zamienia każdy romantyczny wiersz w gardłowy jęk, który przerywa ciszę w jej pokoju.
Jesteś najsilniejszą i najciemniejszą kawą, jaką kiedykolwiek piłem: tą, która nie pozwala mi spać, niespokojny, z drżącymi dłońmi z pragnienia, aby rozłożyć nogi i znaleźć w twojej wilgoci prawdziwe centrum naszej poezji. Nie chcę o nas myśleć; chcę poczuć, jak rozpada się pod moją ciężarem, czuć, jak jej serce pęka o moje, podczas gdy zapach kawy miesza się z zapachem potu, dostawy i grzechu.
W tym magicznym świecie poezji, moim jedynym ulubionym wierszem jest ten, który pisze mój język o jej poruszonym ciele.
❤️🔥
Łączy nas pragnienie, które zaspokaja jedynie gwałtownym, elektrycznym dotykiem naszych skór. Wyobrażam sobie, jak ściska ten kubek z taką samą siłą, z jaką chciałbym zakopać paznokcie w moich plecach, gdy go posiadam, zamienia każdy romantyczny wiersz w gardłowy jęk, który przerywa ciszę w jej pokoju.
Jesteś najsilniejszą i najciemniejszą kawą, jaką kiedykolwiek piłem: tą, która nie pozwala mi spać, niespokojny, z drżącymi dłońmi z pragnienia, aby rozłożyć nogi i znaleźć w twojej wilgoci prawdziwe centrum naszej poezji. Nie chcę o nas myśleć; chcę poczuć, jak rozpada się pod moją ciężarem, czuć, jak jej serce pęka o moje, podczas gdy zapach kawy miesza się z zapachem potu, dostawy i grzechu.
W tym magicznym świecie poezji, moim jedynym ulubionym wierszem jest ten, który pisze mój język o jej poruszonym ciele.
❤️🔥




