Dark mode


Couple(Woman 37 years, Man 41 years),Poznań, Poland
35 7861 688
Last time online: 10.07.2026, on the website since:
About me100% real. PROFILE BEZ ZDJĘĆ IGNORUJEMY.
SZUKAMY KONKRETNYCH, REALNYCH a nie takich, którymi ostatniej chwili zawsze coś wypada…
PS. brak czytania ze zrozumieniem więc:
-PISANIE BEZ ZDJĘCIA BAN
-PROPOZYCJA SPOTKANIA DZIŚ/ZARAZ BAN
lista się pewnie jeszcze wydłuży 😂
JESTEŚMY PARĄ DŁUGOLETNICH ZNAJOMYCH, KTÓRZY SPOTYKAJĄ SIĘ GŁÓWNIE NA SEKS. NIE ŻYJEMY NA CODZIEŃ ZE SOBĄ, WIĘC SPOTYKAMY SIĘ W BARDZO OGRANICZONYM ZAKRESIE (po g. 16) GŁÓWNIE W CIĄGU TYGODNIA. DLATEGO WSZELKIE PROPOZYCJĘ WIECZORNYCH SPOTKAŃ ALBO JAKICHŚ WYJŚĆ WSPÓLNYCH ODPADAJĄ.
Grzeszni i wyuzdani. Jak już piszesz to przestrzegaj reguł języka polskiego.Nawet nie próbuj bez zdjęcia. Preferowani młodsi panowie (Ci znacznie młodsi też) 😉.
Z wielką chęcią nawiążemy relację z jakąś parą.
Jakość nie ilość!
SZUKAMY KONKRETNYCH, REALNYCH a nie takich, którymi ostatniej chwili zawsze coś wypada…
PS. brak czytania ze zrozumieniem więc:
-PISANIE BEZ ZDJĘCIA BAN
-PROPOZYCJA SPOTKANIA DZIŚ/ZARAZ BAN
lista się pewnie jeszcze wydłuży 😂
JESTEŚMY PARĄ DŁUGOLETNICH ZNAJOMYCH, KTÓRZY SPOTYKAJĄ SIĘ GŁÓWNIE NA SEKS. NIE ŻYJEMY NA CODZIEŃ ZE SOBĄ, WIĘC SPOTYKAMY SIĘ W BARDZO OGRANICZONYM ZAKRESIE (po g. 16) GŁÓWNIE W CIĄGU TYGODNIA. DLATEGO WSZELKIE PROPOZYCJĘ WIECZORNYCH SPOTKAŃ ALBO JAKICHŚ WYJŚĆ WSPÓLNYCH ODPADAJĄ.
Grzeszni i wyuzdani. Jak już piszesz to przestrzegaj reguł języka polskiego.Nawet nie próbuj bez zdjęcia. Preferowani młodsi panowie (Ci znacznie młodsi też) 😉.
Z wielką chęcią nawiążemy relację z jakąś parą.
Jakość nie ilość!
I am looking
For:Woman, Man, Couple
Purpose:Casual acquaintance, A one-time thing, Live meeting, Casual sex
Aged:to35years
Preferences
Data
Name:S. and S.
Language:Polish
Height:156 and 185 cm
Body type:Athletic and Average
Zodiac:Capricorn and Capricorn
Hair:Brown and Brown
Kids:I don't have
Drinking:I don't drink
Smoking:I don't smoke and I don't smoke
I brał ją… Rżnął, pieprzył, posuwał na moich oczach a jego kutas chował się między krągłymi pośladkami niczym pracujący tłok. Połyskiwał jej sokami. Jej usta zapchane moim kutasem raz za razem wyrzucały z siebie tłumione dźwięki. Cycki delikatnie falowały w rytm jego ruchów, a ona połykała mnie coraz głębiej i głębiej…
Wreszcie oderwał od niej swoje usta. Był na nią gotów. A ona była gotowa na niego… „Kondom…” rzuciłem cicho widząc jego pożądliwy wzrok, z którym ewidentnie wiązała się chęć nadziania jej bez gumy. Z pewnym ociąganiem założył ją na siebie, przyklęknął za nią. I jednym gładkim ruchem wszedł w nią cały. Jej ciałem wstrząsnął dreszcz, który wyraźnie poczułem będąc w jej ustach. Jęknęła… a ze mnie wyrwało się głośne westchnięcie. Tak, wielki, pełen spermy kutas kolegi był w niej. Oboje patrzyliśmy sobie w oczy z niedowierzaniem. Ale ona nie pozostała mu dłużna, lekko wysuwając biodra w jego stronę po każdym pchnięciu. Niecierpliwie brał ją podniecony do granic możliwości… CDN
takie małe wariactwo, które już zawsze będzie nasze…
SZUKAMY PODGLĄDACZA, KTÓRY BĘDZIE NAM SIĘ PRZYGLĄDAĆ… 😉 i kto wie, co dalej 😈
SZUKAMY PODGLĄDACZA, KTÓRY BĘDZIE NAM SIĘ PRZYGLĄDAĆ… 😉 i kto wie, co dalej 😈
Obrócił ją tyłem. Natychmiast przyssała się do mojego kutasa, łapiąc go łapczywie u usta. Jak w rozkoszną pułapkę z której nie ma ucieczki. Niezapomniała jednak o naszym gościu. Uniosła wysoko biodra prezentując mu w pełni swój idealnie krągły tyłek, a w samym jego centrum była ona - lśniąca od soków szparka. Nie mógł znieść tego widoku. Przyklęknął i delikatnie rozsuwając pośladki przyłożył do niej usta. Jakby instynktownie poczuł, że musi ją przygotować na przyjęcie jego wielkiego, nabrzmiałego kutasa. Nagle jęknęła… Jego długi język wdarł się w nią z pełną mocą. Czuła, że to dobrze. Że dzięki temu, będzie mogła go przyjąć tak, że obojgu sprawi to wielką przyjemność… Pozwoliła mu się na niego szykować kręcąc raz po raz szerokim biodrami… CDN
Jej dłonie obejmowały jego coraz większego kutasa, który raz po raz znikał w jej rozchylonych ustach. Oddawała się temu bez reszty rzucając mi raz po raz spojrzenia, które mówiły „I co, podoba Ci się jak robie loda innemu? Zobacz jak mi smakuje wielki, soczysty kutas kolegi…”. Cicho pojękiwała, gdy nagle on przycisnął jej głowę do swojego podbrzusza. Jego lśniący od śliny żołądź wszedł głęboko w jej gardło, ale dzielnie to zniosła. Kiedy wyszedł z jej ust delikatnie przeciągnęła po nim językiem. Nasze spojrzenia się spotkały. To co, zobaczyłem w jej oczach, sprawiło, że poczułem ciarki. Bezwzględne. Bezgraniczne. Oddanie, które potrafi rzucić swojemu Panu wierna, gotowa na wszystko suka…






























